Chaos i zło
Święta, to czas kiedy.... no właśnie, zazwyczaj wtedy dochodzi do mnie jak bardzo boję się Boga! I mimo tego, że moja wizja życia po śmierci, w piekle, jest bardzo jednoznaczna, to bardzo tęsknię za darem wiary w Boga i jego miłosierdzie. Tęsknię również za odkryciem choćby jednego swojego charyzmatu, bo ciężko tak żyć nie mając nic do zaoferowania światu! Chciałbym umieć pięknie pisać prozę lub wiersze, opowiadania lub teksty piosenek. Grać na jakimś instrumencie, być wytrawnym sportowcem lub umieć tworzyć muzykę. Jednak choroba zabrała mi możliwość zdobycia takiego wykształcenia o jakim marzyłem. Niektórzy twierdzą, że to nie wrażliwa dusza mnie charakteryzuje, tylko skupianie się na sobie, błędnie określana przeze mnie wrażliwością. Jednak ciężko się żyje mając świadomość, że jest się nikomu nie potrzebnym! Jest mi smutno! Nie wiem czy, i jak bardzo się okłamuję wmawiając sobie, że życie świata wciąż musi trwać, nawet wtedy, gdy nasze osobiste życie stoi w miejscu. Nawet wtedy kiedy...