Największy wróg
Gdy cierpię, chłodny wiatr wwierca się w mój umysł, niszcząc resztki zdrowego rozsądku. Mam wrażenie, że moje członki to coś nad czym tracę kontrolę. Odmawiają posłuszeństwa. Obca ręka, obce ciało! Mój umysł sprawia, że moje myśli i projekcja przyszłości biegną w stronę kompletnej destrukcji. Właśnie uzbierałem i postawiłem przed sobą 150 mg Xanaxu. Jest to dawka, która po zażyciu na raz mogła by spokojnie zabić, przynajmniej 5 dorosłych mężczyzn. Czuję, że jestem kuszony! Jednak cały czas czekam na rozkazy. Rozkazy z zewnątrz. Przecież sam nie chcę tego zrobić. Zastanawiam się czy w ten sposób los daje mi znak, że kpi sobie ze mnie? Jednak czasami przychodzi taki czas, że pokusa jest bardzo duża! Ten jeden ruch może przynieść prawie natychmiastową ulgę w moim cierpieniu!!! Mogę pozbyć się strachu, lęku, niesamowitego napięcia! Głosów o charakterze imperatywnym, które karzą robić mi rzeczy straszne, wstydliwe, złe i przerażające dla innych. Przychodzi jednak taki czas, że mimo wsz...