Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 31, 2025

Największy wróg

Gdy cierpię, chłodny wiatr wwierca się w mój umysł, niszcząc resztki zdrowego rozsądku. Mam wrażenie, że moje członki to coś nad czym tracę kontrolę. Odmawiają posłuszeństwa. Obca ręka, obce ciało! Mój umysł sprawia, że moje myśli i projekcja przyszłości biegną w stronę kompletnej destrukcji. Właśnie uzbierałem i postawiłem przed sobą 150 mg Xanaxu. Jest to dawka, która po zażyciu na raz mogła by spokojnie zabić,  przynajmniej 5 dorosłych mężczyzn. Czuję, że jestem kuszony! Jednak cały czas czekam na rozkazy. Rozkazy z zewnątrz. Przecież sam nie chcę tego zrobić. Zastanawiam się czy w ten sposób los daje mi znak, że kpi sobie ze mnie? Jednak czasami przychodzi taki czas, że pokusa jest bardzo duża! Ten jeden ruch może przynieść prawie natychmiastową ulgę w moim cierpieniu!!! Mogę pozbyć się strachu, lęku, niesamowitego napięcia! Głosów o charakterze imperatywnym, które karzą robić mi rzeczy straszne, wstydliwe, złe i przerażające dla innych. Przychodzi jednak taki czas, że mimo wsz...

Wyprany

Pustka! To ona nam towarzyszy przez większą część dnia. Budzi się z nami, i z nami zasypia. Nie pomagają leki, nie pomaga terapia. Nie pomaga alkohol, i nie pomaga bliskość drugiej osoby! To ona, pustka, pokazuje nam tylko jacy jesteśmy okaleczeni przez chorobę, która toczy nasze ciało. Ponieważ jesteśmy sam na sam ze sobą i naszym przekleństwem - Schizofrenią i Depresją. Pytam się czy to moja choroba sprawia, że czasami czuję, że jestem wyprany z głębszych uczuć. Moja niegdyś tak bardzo rozwinięta empatia zagubiła się po drodze do najgłębszych pokładów lęku, strachu i rezygnacji. Bardzo często mam wrażenie, że nie mogę samodzielnie myśleć, że moje myśli pochodzą od innych osób. Jak często odczuwacie to samo??? Jak często musicie przyznać sami przed sobą, że gdyby udało wam się myśleć samodzielnie, to podjęlibyście zupełnie inną decyzję. Jak często nasz lęk i smutek pogrążają nas w odmętach szaleństwa!? A stamtąd już tylko krok do samob****wa!!! Bo to smutek, lęk, samotność i nawet odr...