Chaos i zło

Święta, to czas kiedy.... no właśnie, zazwyczaj wtedy dochodzi do mnie jak bardzo boję się Boga! I mimo tego, że moja wizja życia po śmierci, w piekle, jest bardzo jednoznaczna, to bardzo tęsknię za darem wiary w Boga i jego miłosierdzie. Tęsknię również za odkryciem choćby jednego swojego charyzmatu, bo ciężko tak żyć nie mając nic do zaoferowania światu! Chciałbym umieć pięknie pisać prozę lub wiersze, opowiadania lub teksty piosenek. Grać na jakimś instrumencie, być wytrawnym sportowcem lub umieć tworzyć muzykę. Jednak choroba zabrała mi możliwość zdobycia takiego wykształcenia o jakim marzyłem. Niektórzy twierdzą, że to nie wrażliwa dusza mnie charakteryzuje, tylko skupianie się na sobie, błędnie określana przeze mnie wrażliwością. Jednak ciężko się żyje mając świadomość, że jest się nikomu nie potrzebnym! Jest mi smutno! Nie wiem czy, i jak bardzo się okłamuję wmawiając sobie, że życie świata wciąż musi trwać, nawet wtedy, gdy nasze osobiste życie stoi w miejscu. Nawet wtedy kiedy nasz świat nawiedzają osobiste tragedie, problemy, przeciwności losu czy choroby. Kiedy każdego dnia na nowo muszę strasznie się starać żeby odnaleźć wolę do dalszego życia!  Święta Wielkanocne szczególnie powinny napawać nas nadzieją i wiarą, że zwycięstwo światła nadziei nad mrokiem czeluści piekła jest  możliwa w naszym życiu, bo już się dokonała w przeszłości!! Niestety moje świętowanie ogranicza się gruntownych porządków, których nie cierpię, zrobieniu ogromnych zakupów, rzeczy w prawdzie w połowie niepotrzebnych, objadania się, a niestety niczego duchowego! I jest to smutne. Święta to również czas kiedy zastanawiam się po co żyję? Po co wstaję kolejnego ranka i wyruszam po przez świat z ogromną potrzebą przebłagania Boga za wszystko co zrobiłem źle! Za cały ten chaos i zło jakie wyrządziłem, i wciąż wyrządzam swoim bliskim! 

A co gdybym tak potrafił wyprosić łaski? To Co wtedy? Jak powinienem się zachować? Jak by wyglądało moje życie? 

Komentarze