Okruchy lęku
Potrzebuję "spowiedzi" tak bardzo ciąży mi moja przeszłość! Chociaż myślę, że bardziej potrzebuję rozgrzeszenia, którego wiem, że nie dostanę. Bo któż może mi je dać? Okruchy lęku jakie noszę w sobie coraz bardziej i bardziej, szybciej i szybciej, częściej i częściej przeobrażają się w ogromne głazy miażdżące moją klatkę piersiową. Tak bardzo mi ciążą. Moje depresyjne nastroje dopadają mnie głównie późnym wieczorem i nocą. Wtedy to demony igrają ze mną w najgorszą grę jaką są dla mnie wspomnienia. Nie muszą one dotyczyć tylko odległej przeszłości, mogą torturować mnie nawet wspomnienia z dnia dzisiejszego. Jak się zachowałem a jak powinienem zachować. Co zrobiłem a co powinienem był zrobić. Dlaczego tak źle postąpiłem. I tak dalej, i tak dalej. Trochę mi się wszystko pląta. Prawdą jest jednak to, że największe lęki dopadają mnie wcześnie rano i trzymają do późnego wieczora kiedy to moje demony wchodzą do gry. Bywają takie dni, kiedy, żeby poczuć ulgę to byłbym w stanie ...