List
A. miałem pisać więc piszę. Jestem w strasznym dołku. Mój rollercoaster mknie w dół z zatrważającą prędkością. Wiesz coraz bardziej dochodzi do mnie, że (nawet boję się tego napisać) mój związek z M. chyli się ku upadkowi. Dzisiaj przy próbie powiedzenia jej co czuję w związku z kolejną krytyką skierowaną w moją stronę, zostałem zbombardowany, (zresztą jak zawsze w takich sytuacjach) ogromnym poczuciem winy. I choć strasznie opornie, to jednak przyszła mi do głowy myśl, że albo się rozejdziemy albo w niedługim już czasie popełnię jakąś głupotę. Piszę głupotę ale mam na myśli coś co pomoże mi przestać cierpieć, i nienawidzić siebie. Nie mam już siły nieść ciężaru jakim jest mój związek. Nie chcę obarczać całą wina tylko M. i pewnie nie jestem tu bez winy, ale nie potrafię nawet obronić swojego zdania, może jestem miękki, jednak poczucie winy jakim jestem obarczony powoduje, że moje życie staje się istnym koszmarem. Wiem, że się mnie wstydzi, oraz się mną brzydzi, i już dawno mnie już nie kocha! Naprawdę coraz częściej nie chce mi się żyć. Czemu? Bo boję się samotności w jakiej bym się znalazł po rozstaniu. Ta myśl o ostatecznym rozwiązaniu jest tak silna, że przysłania mi nawet moją straszną wizję piekła w jakim bym się znalazł. Nie wiem, ale coraz mocniej i częściej odnoszę wrażenie, że nie idziemy razem, lecz każdy z nas idzie osobno! Może nie jestem takim wsparciem dla M. jakiego by oczekiwała, choć naprawdę się staram, jestem natomiast pewny, ze M. przestaje być wsparciem dla mnie. Staje się kimś obcym, kimś kto nie ma już ochoty na związek ze mną. Przy każdej sprzeczce i próbie powiedzenia jej co czuję, muszę się mierzyć z komentarzem, że jest już zmęczona ciągłym uważaniem co mówi, i, że ma dość moich kompleksów. Jest przy tym tak strasznie dużo złości i agresji. Prawdą jest jednak to, że ja też muszę bardzo uważać co mówię, a większości rzeczy po prostu nie mogę jej powiedzieć Nie wiem naprawdę co robić! Zastanawiam się czy jestem osobą zdrową a chcę żyć i być odbierany jak ktoś chory, czy jestem osobą chorą, która nie potrafi żyć jak ktoś zdrowy!?!?
Pozdrawiam Cię serdecznie
Komentarze
Prześlij komentarz