Panta rhei

Droga A. piszę do Ciebie bo się boje! Boję się tak bardzo, że mam problem z opisaniem tego co czuję,  nawet prostymi słowami. Tak jak Ci wspominałem już wcześniej, mam wrażenie, że wciąż poruszam się  na rollercoasterze, na moim prywatnym rollercoasterze. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że porusza się on z zawrotną prędkością. Problem zaczyna się wtedy gdy pędzi on tylko w dół nie dając szans na odpoczynek, na choć by najmniejszą regenerację. Przecież nie ma takiej wysokości żeby móc lecieć cały czas w dół, ani takiej otchłani by móc cały czas spadać. Chyba, że spada się do piekła!!!  Minęło ledwie kilkanaście godzin od pikowania na mojej osobistej kolejce górskiej a mój stan pomału wraca do względnej stabilizacji. Ledwie kilkanaście godzin, kiedy to zbliżyłem się niebezpiecznie blisko do przekroczenia tej cienkiej czerwonej linii, a ja już mam taką pustkę w głowie jak spadał bym z wysokości kilkuset metrów niebezpiecznie szybko nabierając prędkości.  Przychodzą mi wtedy do głowy dziwne rzeczy. Przerażają mnie. Jestem załamany, nie ufam sobie! Każde zlecone zadanie zawsze zepsuję i nie wykonam do końca to wszystko przez te leki, które zabrały mi jakąkolwiek samokontrolę i inicjatywę. Myślę, że jestem tak bardzo skupiony żeby wykonać zlecone mi zadanie, że mój otępiały przez leki mózg nie jest w stanie myśleć twórczo. Wiem również skąd bierze sią we mnie lęk przed odmową. Od dziecka nigdy nie było mowy żeby dyskutować zawsze należało milczeć i się podporządkować! Przeraża mnie w tym to, że jest to we mnie tak bardzo zakotwiczone, że wydaje  się niemożliwe do zmiany. Miałaś rację mówiąc, że wszystko płynie. Nasze samopoczucie i samoocena zmienia się w sposób nieprzewidywalny, i trudno umieszczony w czasie. Choćby nie wiem jak bardzo chcielibyśmy żeby nasz stan w którym jest nam bardzo źle lub dobrze trwał wiecznie czy minął raz na zawsze to niestety "Sola mutatio perpetua est" co oznacza "Jedyną stałą rzeczą jest wieczna zmiana"!!! I nie mamy na to żadnego wpływu. 

Pozdrawiam, M.

Komentarze