Dlaczego się waham?

Chaos i niepokój. Tak to stan mojego umysłu. Jest to o tyle zastanawiające, ponieważ ogarnia mnie dzisiaj przeogromna pustka, która okryła moją głowę całunem nieprzenikalności. Klucze, kto je zabrał? Kto zabrał klucze do mojego spokoju? Jak mam teraz zamknąć mój, tak pilnie strzeżony sekret, strachu, lęku i niepokoju? Jak mam się przestać bać, kiedy przez drzwi mojego wnętrza hula wiatr przynoszący jedynie cierpienie? Potrzebuję pilnie rozwiązania. Zastanawiam się więc nad znalezieniem przyczyny lub powodu dlaczego wszystkiego się boję. Dlaczego jest we mnie tyle niepokoju, strachu i lęku. Dlaczego boję się wyjawić nawet przed sobą, swoich, tak pilnie strzeżonych sekretów? Dlaczego wciąż czuje się jak obcy lub gość w swoim domu? Mimo iż myśli przychodzą mi z wielkim trudem to przyszła mi do głowy być może ciekawa  refleksja. Może jest tak, że te złe emocje, mój strach, który odczuwam wręcz permanentnie przykrywa moją złość? Jeżeli tak, to jest złości głównie na siebie!  Złość, która demoluje, i w sposób zupełnie niewybredny przestawia na ślepe tory moją opinię na temat siebie. Powoduje, że wspomnienia obarczone są ogromnym ciężarem wstydu i niepokoju. Przypominają mi, że za wszystko co złe było w naszym zachowaniu i w ogóle w naszym życiu, będziemy niestety musieli zapłacić. Nie wystarczy jedynie powiedzieć, że żałujemy i wszystko będzie załatwione. Nie! Te wszystkie godziny spędzone na okłamywaniu siebie, że przecież nie byłem wstanie jasno i trzeźwo ocenić swojego postępowania, w żaden sposób mnie nie usprawiedliwiają. Nie, nie usprawiedliwiają! Czasami czuję się tak jak bym deptał niebo pod swoimi stopami! Mam wrażenie, że moje emocje, które tak mną targają  powstają z luźno dostępnych wrażeń i wariacji, wstydu, smutku, strachu, niepokoju, złości i samotności! 

Więc dlaczego się waham?

Komentarze