Jedyna droga ucieczki
Delirycznie, demoniczne odczucie rzeczywistości sprawiło, że poczułem niepochamowany przymus podzielenia się swoimi odczuciami, które tak bardzo mną sterują. Prawdą jest, że milczałem tak długo, ponieważ, coś tak okrutnie nierzeczywistego nie pozwalało mi się dzielić z wami tym, co dotyczyło mojego samopoczucia i moich uczuć. Uczuć które budowały się na moich głosach. Głosach, których w tym czasie było bardzo dużo. Można by powiedzieć, że to one kształtowały moje poczucie rzeczywistości, choć tak bardzo nierealne. Chwilami nie potrafiłem ocenić co jest prawdą a co fikcją. Cała moja rzeczywistość balansował na krawędzi tak bardzo nierzeczywistego świata. Większość bodźców, które do mnie trafiało było filtrowane przez bardzo lubieżne głosy. To one wciąż oceniały i krytykowały moje prawdziwe ja. Sprawiały, że lęki, jakimi podszyta jest moja codzienność rosną do wręcz monstrualnych rozmiarów. Bombardują moje życie setkami drobin niepokoju, i subtelnych resztek codziennego napięcia, budując gigantycznych rozmiarów lęk i strach przed tak bardzo realnym światem codzienności. I nie pomagały żadne anioły realizmu, które delikatnie, acz konsekwentnie starały się nadać odbieranej przeze mnie rzeczywistości choćby cień realizmu. A jeżeli chodzi o mój strach, to muszę przyznać, że nie jest to coś nad czym umiem zapanować. Nie jest to również tak zwany "strach dnia codziennego". Bowiem jest to coś co paraliżuje moje działanie. Sprawia, że nie mogę oddychać, ciąży mi jak ogromna skała na moich piersiach, moje wnętrzności są w jednej chwili poddane silnemu skurczowi, z trudem pokonuję przymus oddania moczu, i w końcu wywołuje atak paniki. Sprawia, że łzy same cisną się do oczu. Powoduje, że w sekundzie "włącza" mi się potężna i nieopanowana chęć ucieczki. Tracę kontrolę nad racjonalnym sposobem poradzenia sobie z tą potężną dawką adrenaliny, która rozchodzi się po moim ciele. I co jest w tym najgorsze, a jednocześni też najniebezpieczniejsze to to, że wydaje mi się, że jedyną drogą ucieczki przed tym napięciem jest samob****wo!
Komentarze
Prześlij komentarz