Loża szyderców
Tak, nie mogę sobie tego wyobrazić, ale już dawno temu pogrzebałem swoją przyszłość! Wsłuchuję się teraz na przemian w muzykę Pink Floyd, Dead Can Dance i Dżemu. Muzyka ta przenosi mnie w przeszłość, gdzie stawiałem pierwsze kroki jako Schizofrenik z ogromną Depresją. Był to czas kiedy bardzo cierpiałem, podupadłem na zdrowiu psychicznym jak również fizycznym. Moim życiem zawładną ogromny chaos. Nie potrafiłem w żaden sposób ogarnąć podstawowych obowiązków. Ponieważ żyłem wtedy samotnie, musiałem pracować. Przychodziło mi to jednak z wielką trudnością. Coraz częściej bywały takie dni kiedy stres i napięcie doprowadzały mnie do płaczu. Nie mogłem go opanować nawet wtedy kiedy były przy mnie jakieś postronne osoby. Wyglądało to na zachowanie typowego wariata. Powodowało to z czasem kolejne przykre sytuacje, kiedy śmiało się ze mnie, i szydząc mówiono, że mam chyba "problemy natury egzystencjalnej". Czułem się wtedy jak bym został postawiony przed lożę szyderców. Wtedy to nikt jeszcze nie wiedział, że choruję, że słyszę głosy, mam urojenia, dobija mnie ogromny smutek, lęk, niepokój i samotność. Nie jestem w stanie przekazać wam jak bardzo się bałem. Jak często chciałem umrzeć, przestać się obawiać, czuć niepokój i ogromną samotność. Przestać czuć się przez wszystkich opuszczonym, zapomnianym! Ponieważ nie miałem wsparcia bliskich mi osób, oraz z powodu, że postęp mojej choroby narastał niesamowicie szybko, zacząłem uciekać w alkohol i leki. Tych ostatnich z biegiem czasu zacząłem zażywać w ilościach niemal hurtowych. Pojawiły się również narkotyki. Mieszałem koktajl złożony z alkoholu, leków i narkotyków, żeby czuć się lepiej, a może po to by w ogóle przestać cokolwiek czuć. Zacząłem więc chodzić do psychiatry, co było wtedy dla mnie okropnie wstydliwe. Na tych wizytach mijały kolejne lata, a moje samopoczucie nie tylko się nie poprawiało, a wręcz przeciwne pogarszało się z dnia na dzień. I w końcu padła ta straszna konieczność która brzmiała Szpital psychiatryczny!!! I tak mijały lata w, których z uporem maniaka zacząłem pracować nad grzebaniem swojej przyszłości.
Ale o tym w następnym poście
CDN........
Komentarze
Prześlij komentarz