Gdzie, i lepsze JA?
Dlaczego boimy się śmierci? Przecież każdy musi kiedyś odejść. Nie mniej jednak sama myśl o śmierci, czy spojrzenie na fotografię kogoś kto odszedł, a czasami wystarcz samo wspomnienie lub nawet uzmysłowienie sobie, że ktoś już nie żyje, budzi we mnie ogromne pokłady strachu i lęku. Może jest to irracjonalne, ale nie zmienia to faktu, że dotyka mnie straszne napięcie, a łzy same cisną się do oczu. Tak wiem, to żal i smutek, może trochę zakrzywia percepcję, ale jesteśmy tylko ludźmi, zwykłymi ludźmi. Myślę, że tylko Bóg wie jak bardzo się boję! Jak bliski jest mój koniec. Dlaczego ja nie słyszę? Dlaczego nie słyszę kiedy w koło i w koło, przeznaczenie mnie woła. Dlaczego odwracam się tyłem do tego co może przynieść mi ulgę w moim przeraźliwym lęku i strachu? Czuje się jak bezdomny, który nie wie jaką drogą podążać, i nie umiem sobie z tym poradzić. Kto może poddać w wątpliwość, że cała walka na tym świecie jest tak bardzo bezcelowa? Teraz płynę w dół, przez gąszcz drzew i chmur, bo przyszedł czas na rozliczenie się z marzeniami, i z przeszłością. A w zimny Sierpniowy wieczór przyszła pora na bilans z życia. Jednak co wtedy, gdy nie mamy czego napisać po prawej stronie, która mówi nam co dobrego uczyniłeś? A lewa ciągnie mnie w dół z ciągiem kilku milionów ton? Łzy zbierają się bardzo powoli, a jednak nie można ich powstrzymać. I marzę o swoim miejscu na tej ziemi, gdzie będę mógł żyć bez strachu i lęku. Gdzie będę mógł głośno i donośnie mówić o swoich potrzebach, wątpliwościach, lękach, obawach i marzeniach. Gdzie nie będę reagować panicznym lękiem gdy ktoś zapuka w moje drzwi! Gdzie moja przeszłość nie będzie mi ciążyć jak kula u nogi. Gdzie w każdą noc moje marzenia będą kołysać mnie do snu. I ważne jest to, żeby nie doprowadzały mnie do granicy szaleństwa.
Nie mniej jednak weź głęboko do serca ten sen i zapamiętaj go, bo może się okazać, że stanie się twoją przepustką do lepszego JA!!!
Komentarze
Prześlij komentarz