Przytul mnie!!!
Rozpadam się! Rozpadam na części, na sto tysięcy drobnych, drobniutkich okruszków a każdy z nich woła - PRZYTUL MNIE!!! Są chwile, kiedy wydaje mi się, że opuszczam siebie. Opuszczam swoje chore ciało i wolałam - PRZYTUL MNIE!!! Niestety, głosy które słyszę powodują, że zostaję sam!!! I nie ma znaczenia jak głośno wołam - PRZYTUL MNIE!!! Mój głos słabnie dzień za dniem, przestaje mieć jakąkolwiek siłę, zagubiony i samotny w swoim hymnie woła - PRZYTUL MNIE!!! Oddycham coraz ciężej, każdy kolejny wdech życia może być tym ostatnim, a mimo to wołam - PRZYTUL MNIE!!! Czym że jest egzystencja na tym świecie, jeżeli musisz żebrać dzień za dniem o tę chwilę ciepła, która może sprawić, że nie będziesz znów musiał wołać, krzyczeć z mocą tysiąca dział - PRZYTUL MNIE!!! Gorycz porażki sączy się we mnie jak jad żmij, oddzielone kolejnymi dawkami leków, które nie pozwalają mi zapomnieć o kalectwie które toczy moje ciało. A jednak wciąż, resztkami sił, krzyczę jak mogę najgłośniej, ile mam tylko siły w płucach - PRZYTUL MNIE!!! Każdy z kolejnych spazmów, których doświadczam, silnych skurczów płuc, które nie pozwalają mi krzyczeć, a ja jednak wołam jak mogę tylko najgłośniej - PRZYTUL MNIE!!! Wiem, otaczają mnie puste przestrzenie, których nie mogę zobaczyć, ani dotknąć, a ja walczę, mimo, że znam wynik mojej walki, ciągłej, monotonnej i skazanej z góry na porażkę, a jednak walczę i krzyczę - PRZYTUL MNIE!!! Cierpienie, którego nie widać a, którego gorzki smak dzień za dniem nie pozwala mi zapomnieć, że moje serce wewnątrz pęka ze zgryzoty. A najgorsze jest to, że nie ma szansy na zwycięstwo, na tę jedną chwilę, w której poczuję ciepło twojego ciała, i nie będę już musiał żebrać i wołać - PRZYTUL MNIE!!!
Czy rzeczywiście poszukuję czegoś nienamacalnego, ulotnego, jak gołębi puch?
Komentarze
Prześlij komentarz